Wczoraj miałam wizytę u ortopedy z racji tego, iż cholernie bolą mnie pachwiny. Ból jest tak ogromny, że są dni kiedy nie mogę chodzić. Natomiast w nocy przekręcanie się z boku na bok jest chyba największym wyczynem. Czasami aż ryczę z tego bólu. Naczytałam się o tym w Internecie i trochę się wystraszyłam. Myślałam, że ten ból może być od kręgosłupa, ale pani doktor tylko potwierdziła przypuszczenia mojego ginekologa. Ból jest od poszerzającej się miednicy. Należę do osób szczupłych, więc wszystko mam wąskie. Niestety ortopedka powiedziała, że na to nic nie poradzimy i muszę przecierpieć te półtora miesiąca. Jednak problemem jest skrzywienie kręgosłupa. Powiedziała, że obawia się u mnie porodu naturalnego. Poprosiłam ją o wypisanie takiego zaświadczenia dla mojego lekarza, ale odpowiedziała mi, że nie może na nim napisać wprost, że mam rodzić przez cesarskie cięcie, gdyż literatura na to nie pozwala, ponieważ skrzywienie kręgosłupa nie jest powodem do cięcia cesarskiego. Otworzyła mi furtkę na inny sposób. Napisała, że na dzień dzisiejszy mogę rodzić naturalnie, ale jeśli w kolejnych tygodniach pojawi się ból w odcinku lędźwiowym, to decyzję należy zmienić. Powiedziała, że decyzja należy i do mojego lekarza prowadzącego i do mnie, bo jeśli się uprę na cesarkę to w każdej chwili mogę powiedzieć, że boli mnie kręgosłup i to cięcie wykonać muszą. Jestem między młotem, a kowadłem. Od początku nastawiona byłam na poród siłami natury, bo uważam, że jest on bezpieczniejszy i dla dziecka i dla matki. Natomiast cesarka jest operacją i to dość poważną. Nie jest to rutynowy zabieg jak w przypadku wycięcia wyrostka. Z jednej strony chcę rodzić naturalnie, a z drugiej boję się o siebie. Nie chcę skończyć np na wózku. 21 marca mam wizytę kontrolną u ginekologa, więc będę z nim rozmawiała na ten temat. Zobaczymy co on powie. Ja mimo wszystko chyba w dalszym ciągu skłaniam się do porodu siłami natury, choć w głębi serca się boję...
Moja znajoma też miała mieć cesarkę ze względu ns kręgosłup. Powiedzieli jej że naturalny poród skończyłby się dla niej wózkiem inwalidzkim. Nie zdażyła jednak na operacje bo już czuła jak jej główka wychodzi i siła rzeczy musiała rodzić naturalnie. Naszczęście nic się jej nie stało:)
OdpowiedzUsuńa jak z Twoją wadą wzroku, Moniś? Ona nie jest wskazaniem do cc? bo wiem, że często też wada wzroku uniemożliwia poród naturalny. O problemach z kręgosłupem nie słyszałam. Jednak warto być ostrożnym.
OdpowiedzUsuńRacją jest, że cc to powazna operacja, po której dłużej się dochodzi do siebie niż po SN.
A jak z rozkładem miednicy? mierzyła Cię już położna? Masz predyspozycję do naturalnego porodu?
Wytrzymaj maleńka jeszcze 6 tygodni, no chociaż 4. ;*
Wiesz, że i mnie coś strasznie lewa pachwina boli po tym moim zabiegu? i też się zastanawiam co się dzieje
Byłam u okulisty w 30 tyg. i robił mi wszystkie badania. Powiedział, że siatkówka się nie odklei, więc nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego.
UsuńNikt mi nic nie mierzył. Pierwszy raz słyszę o czymś takim. Miednicę badała mi tylko ortopedka i powiedziała, że się rozszerza, ale dałabym radę rodzić sn jak każda kobieta. Nie mniej jednak ona się obawia. Czekam na wizytę u lekarza. Zobaczę co on powie i tego będę się trzymać.
ja nie wiem na czym to polega, wiem, że położne mierzą jakoś brzuch i po wymiarach potrafią ocenić czy kobieta jest w stanie urodzić naturalnie - pewnie to stara metoda, ale na przykład jeszcze mojego kuzyna żonie w Wawie 8 lat temu to mierzyli ;) i się zgadzało, nie dała rady urodzić naturalnie, jak położna przewidziała ;)
UsuńMasz dylemat i to zrozumiałe. Sama nie wiedziałabym co robić. Ja to chyba ze strachu wybrałabym cesarkę :)
OdpowiedzUsuńA ja chciałam cesarke, nie radzę i nie odradzam, bo to za poważna decyzja, ale ja jestem zachwycona. Gdybym miała rodzić jeszcze raz, nie miałabym wątpliwości
OdpowiedzUsuńA ja chciałam cesarke, nie radzę i nie odradzam, bo to za poważna decyzja, ale ja jestem zachwycona. Gdybym miała rodzić jeszcze raz, nie miałabym wątpliwości
OdpowiedzUsuńNie znam żony/córki/ synowej lekarza, która rodziła SN. Cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka - wbrew pozorom. Inie ma reguły po czym się dochodzi do pełnej sprawności szybciej, to zalezy od organizmu.
OdpowiedzUsuńAle z pewnością lekarz wie co robi i mówi :)
Dla mnie i cesarka i naturalny porod jest przerazajacy :P Mam nadzieje, ze lekarz doradzi Ci najlepiej, co powinnas wybrac dla swojego zdrowia. A malenstwu na pewno nic nie bedzie ;)
OdpowiedzUsuń