Ostatnimi czasy jest moda na chwalenie się dziećmi na portalach społecznościowych. Mówię tutaj o Facebook'u. Tak sobie czasami myślę, że ludzie to nie mają żadnego opamiętania. Dosłownie żadnego. Dziecko podczas śniadania, dziecko podczas obiadu, dziecko podczas kolacji. Dziecko na nocniku, dziecko w samym pampersie. Mam koleżankę, która dziennie wstawia około dwudziestu zdjęć swoich dzieci. To już jest prawdziwy fenomen. Ale to nic. Ostatnio wstawiła zdjęcie swojego dziecka z gilami aż po brodę. Czy to jest normalne? Kolejna koleżanka zaraz po porodzie wstawiła zdjęcie swojej córeczki jeszcze umorusanej w wody płodowe. Dziewczynka niczym nie okryta, tak jak ją Pan Bóg stworzył. Pytam się, gdzie w tym wszystkim jest rozum? Przecież zdjęcie wrzucone do Internetu zostaje w nim zapisane już na całe życie. W Internecie aż się roi od zboczeńców czy pedofilów, a muszę zaznaczyć, że ta koleżanka ma zdjęcia dostępne dla każdego.
Po drugie profil na portalu społecznościowym jest profilem Twoim, nie Twojego dziecka. Uważam, że dziecko samo powinno kiedyś zadecydować czy chce, aby jego zdjęcia były umieszczane w Internecie. Dlatego ja będę się pilnować. Po porodzie nie wstawię zdjęć Michałka. Może powiadomię na Fb o tym zdarzeniu, ale zdjęć umieszczać nie będę. Bliskim znajomym wyślę na maila. Po pierwsze dlatego, że chcę uszanować jego prywatność, a po drugie nie chcę, aby w przyszłości wstydziło się żenujących zdjęć wiszących w otchłani Internetu.
Ja na pewno wstawie zdjecie malenstwa, jak sie urodzi :D Mysle, ze trzeba znac umiar i bedzie ok.
OdpowiedzUsuńPewnie. Każdy ma do tego prawo :) Jednak jak widzę zdjęcia roznegliżowanych dzieci to szlag jasny mnie trafia...
UsuńNo nie mowie, ze golego :D
UsuńMasz sporo racji, ale nie wierzę, że się powstrzymasz tak w ogóle nie wstawić zdjęć. To bardzo kusi :)
OdpowiedzUsuńMasz sporo racji, ale nie wierzę, że się powstrzymasz tak w ogóle nie wstawić zdjęć. To bardzo kusi :)
OdpowiedzUsuńNiektorzy przesadzaja fakt, ale z drugiej strony to jest fajne... trzeba miec umiar. A poza tym to zalezy chyba od poziomu intymnosci jaki kazdy z nas ma... :-) PS. Bardzo zgrabny Twoj brzusio
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie wstawiać zdjęcia dziecko prosto z porodówki, obrzydliwe...
OdpowiedzUsuńCo innego jeśli jest ubrane.
ja, teraz, gdy przeszłam, co przeszłam po prostu dostaję szału, gdy widzę dziennie milion zdjęć dzieci... naprawdę uważam to za przesadę. Ktoś się obnosi swoim szczęściem, gdy ktoś inny przechodzi osobistą tragedię..
OdpowiedzUsuńz resztą, nawet gdy byłam przed poronieniem, miałam takie samo zdanie, zawsze uważałam to za przesadę
Co racja to racja aczkolwiek ja bym się nie powstrzymała żeby kilka fotek wrzucić, oczywiście takich raczej gustownych.
OdpowiedzUsuńmamy bardzo podobne zdanie na ten temat, ja na dzień dzisiejszy nie wiem co wstawię i kiedy, ale napewno podzielimy się faktem narodzin, natomiast takie zdjęcia typu z gilami pod nosem, czy też prosto z porodówki uważam za nie atrakcyjne dla nikogo i w sumie co pod takim zdjęciem można napisać?
OdpowiedzUsuńno jak to coo? o jej, ale cudo! ahaha, ale słodki, o matko, jaki podobny do mamusi :D :D
UsuńWszystko z głowa.. Kazdy ma jakies swoje bariery, choc czasem mam wrażenie że jednak niektórzy rodzice ich nie posiadają. ..
OdpowiedzUsuńZnaleźć złoty środek, ot co. Ta Twoja koleżanka to faktycznie przesadza, ale we wstawianiu zdjęć tak w ogóle nie widzę nic złego ani krzywdzącego dla dziecka. Co innego dorośli - wiem, że można z pewnych względów dbać o swoją prywatność, ale cóż ma dziecko do ukrycia? Dzieci rosną - nawet jeśli jakieś fotki zostaną w sieci, to kto będzie w stanie zidentyfikować osobę.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
Wstawienie zdjęcia na fb dziecka to nic złego,moim zdaniem, ale trzeba z umiarem i oczywiście nie jakieś ośmieszające. Sama lubię zobaczyć zdjęcia dzieci znajomych - przecież buzia sama cieszy! :)
OdpowiedzUsuń