1. Miłość do dziecka. Kocham tego mojego szkraba, który cierpliwie siedzi sobie w brzuszku, ale boję się, że po urodzeniu ta moja miłość do niego nie będzie tak wystarczająca, jakbym tego oczekiwała. Rozmawiałam z mamą na ten temat. Powiedziała mi, że taka prawdziwa miłość do dziecka przychodzi wraz z jego urodzeniem, więc w to wierzę. To samo powiedziała mi koleżanka, która miesiąc temu urodziła synka.
2. Strach przed macierzyństwem. Martwię się o to, czy spełnię się w roli matki. Czy zapewnię dziecku to wszystko, czego będzie potrzebowało. Nigdy nie byłam za nikogo tak odpowiedzialna, a teraz to się zmieni. Wraz z mężem wszystko będziemy musieli podporządkować pod dziecko. Przewartościować całe nasze życie. Chciałabym być dobrą matką.
3. Wychowanie. Możecie się śmiać, ale po tych wszystkich wiadomościach, w których słyszy się, że dziecko morduje swoich rodziców, bądź obce osoby to boję się, żeby nie wychować potwora. Chciałabym wychować swoje dziecko na porządnego człowieka, który będzie wiedział, że ma ustąpić miejsce starszej osobie, dla którego będzie ważna rodzina, który będzie miał szacunek do innych ludzi...
4. Moje zainteresowania. Boję się, że po porodzie to wszystko utracę. Tak bardzo nie chciałabym stracić tego swojego czystego egoizmu. Chciałabym znaleźć czas na książkę, na film, na godzinę tylko dla siebie, bo przecież to też jest w życiu ważne.
5. Miłość do męża. Boję się, że na którymś etapie ucierpi nasza intymność. Jakby nie było, to już nie będzie to samo. Już nie wyjedziemy sobie nigdzie tak spontanicznie tylko we dwoje. Nie pójdziemy do kina... Zawsze będziemy musieli kogoś prosić do popilnowania dziecka.
Myślę, że moje obawy są normalne. Chyba każda kobieta przeżywa coś podobnego. Mam nadzieję, że ze wszystkim sobie poradzę i że spełnię się nie tylko w roli matki, ale i żony.
Chyba każda przyszła mama ma podobne obawy i na pewno to naturalne. Po porodzie wszystko się zmieni - to pewne. Wasze małżeństwo od tego momentu też już będzie inne. Ale chyba o to właśnie chodziło prawda? :) Dasz sobie radę ze wszystkim, jesteś mądrą dziewczyną, świadomą :)
OdpowiedzUsuńTakie obawy na pewno ma każda przyszła mama:) Mój K. najbardziej sie boi punktu 3 i chyba dlatego też m.i.n nie naciska na dziecko.
OdpowiedzUsuń