Zaczęłam 9 miesiąc, a wraz z nim opadł mi brzuch i na nowo zaczęły się wymioty. Wyczytałam, że oznacza to, iż organizm zaczyna się oczyszczać do porodu. Pytałam się koleżanek i one to potwierdziły. U nich sensacje żołądkowe zaczęły się na dwa tygodnie przed porodem. Ciekawe jak będzie u mnie. Jestem niespokojna, tak jakby miało się coś stać. Boli mnie brzuch tak jak przed miesiączką, dolny odcinek kręgosłupa. Bolą mnie pachwiny, a do tego mały naciska już główką, przez co ból jest jeszcze większy. Jeśli ten ból pomnożę razy 100, to ja tego porodu chyba nie wytrzymam. Boję się jak cholera. Najbardziej boję się bólu, bo ja jestem niewytrzymała. Boję się, że zemdleję, boję się o dziecko...
Nie wiem czy do porodu coś jeszcze napiszę. Jest mi już ciężko i naprawdę kiepsko się czuję. Mimo strachu chciałabym być już po wszystkim. Proszę trzymajcie za mnie kciuki, bo dla mnie to będzie ogromne wydarzenie. Boję się, że temu nie podołam.
Wklejam Wam zdjęcie brzuszka z 35 tygodnia.

Dasz radę:) Każda z nas da radę! Wszyscy to przeżyli więc ty również:)
OdpowiedzUsuńTutaj widać już porządny brzuszek :) Rozumiem Twój strach - sama też bym się bała. Ale powtarzaj sobie, że tyle kobiet to już przeżyło i jeszcze przeżyje to i Ty też dasz radę :)
OdpowiedzUsuńtrzymam za Was mocno kciuki! oswoisz to kochana, dasz radę, wierzę. Nie bedzie łatwo, ale wytrwasz ;)
OdpowiedzUsuńnapiszę, jak Gosia. Tu już widać, że Michałek rośnie jak na drożdżach, brzuszek Ci mocno urósł ;)
trzymaj się! ;*
Trzymam więc kciuki za Was? Planujecie razem z mężem rodzic? Zawsze to jakieś wsparcie. Powodzenia!
OdpowiedzUsuńtak, planujemy poród rodzinny :) Mąż nie widzi innej opcji ;)
UsuńKiedy to zleciało :)) super brzuszek, nie denerwuj sie, wszystko bedzie dobrze, za chwilkę bedzie juz po wszystkim i będziecie razem :**
OdpowiedzUsuńU mnie 27 tydzien, a tak samo sie boje porodu, jak i Ty. Wiem, ze urodzic musze, ale na sama mysl mi slabo. No coz damy rady, no nie :) Jak juz sie zacznie, to bedziemy sie modlic, zeby sie skonczylo :P
OdpowiedzUsuńhaha dokładnie. Dzisiaj w nocy miałam pierwszy bolący skurcz przepowiadający. Byłam w strachu, bo Maciek ma nocki :P
UsuńWlasnie tez sie tego boje, ze sie zacznie jak Bob bedzie w pracy :)
UsuńTrzymajcie się oboje! :) Do usłyszenia i zobaczenia. :)
OdpowiedzUsuńA po tym wszystkim przytulisz swój najcenniejszy skarb:)
OdpowiedzUsuń