Jak ten czas szybko leci. Dopiero wstawiałam zdjęcie brzuszka z 6 miesiąca, a w tym tygodniu kończę już 7 miesiąc. Zatem wstawiam kolejne zdjęcie.
Mały rozrabia w brzuszku coraz częściej i mocniej. Jak zacznie się rozpychać to końca nie ma. W dalszym ciągu jego ulubioną zabawką jest mój pęcherz. Michałek oczywiście zadowolony z psocenia, ale mi do śmiechu nie jest, bo czasami jak przywali w wyżej wymienioną "zabawkę" to widzę wszystkie gwiazdy.
W tym miesiącu najbardziej dokuczał mi ból kręgosłupa, zgaga i ból pachwin. Z kręgosłupem to wiedziałam, że będzie mnie bardzo bolał, bo mówił mi to każdy lekarz jak przygotowywałam się do ciąży. Natomiast ból pachwin jest okropny. Czasami boli do tego stopnia, że nie mogę chodzić, ale wytrzymam wszystko :).
Wcześniej Wam nie pisałam, ale byłam ponownie na wizycie kontrolnej u swojego lekarza i z Michałkiem jest wszystko w porządku. Te pomiary wcale powiększone nie były, a Pani doktor niepotrzebnie mnie nastraszyła. Kamień spadł mi z serca.
Dzisiaj mam kolejną wizytę. Ciekawe ile już waży to moje dziecko. Ostatnio było 1305 g :)

Może już nadpobudliwy (jak ja w jego wieku. Niestety - tak mi zostało)? :D
OdpowiedzUsuńMiesiąc za miesiącem, a Ty nadal szczuplutka!
Cieszę się, że wszystko w porządku. Daj znać po wizycie.
Pozdrowienia
Dziękuję :) wyobraź sobie, że mam już 16 kg na plusie...
OdpowiedzUsuńA z małym jest wszystko ok ;)
Ooooo, 16 kilo?! Gdzie one są? :-) A ile ważyłaś przed ciążą?
Usuńtego już mówić nie będę ;)
Usuńduuuży brzychol już, ale Ty dalej seksowna,naprawdę ;)
OdpowiedzUsuńPoza tym balonikiem z przodu to w ogóle nie widać żebyś była w ciąży :) Szczuplutka jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńBrzusio coraz wiekszy, ale reszta bez zmian :-) Nasz Szkrab tez lubi kopac mnie w pecherz :)
OdpowiedzUsuńpodobno dlatego, że pęcherz jest trochę cieplejszy, dlatego dzieci go lubią :P
UsuńNie do wiary że juz 6 msc :) tylko po brzuszku widać żeś w ciąży, tak jesteś szczuplutka :)
OdpowiedzUsuńnie 6, tylko koniec 7. aktualnie jestem już w 8 miesiącu ;)
UsuńJak ja to przeczytałam ;) 8 to właściwie juz końcówka, zleci bardzo szybko :)
UsuńKurcze, jeszcze chwila i będziesz trzymać Misia w ramionach! Niesamowite! Tobie też tak szybko uciekają te tygodnie?;)
OdpowiedzUsuńCudny masz brzuszek:)
OdpowiedzUsuń